Puchar Świata w skokach narciarskich. Polak wygra w Zakopanem?

Puchar Świata w skokach narciarskich w Zakopanem

W miniony weekend na skoczni Hochfirstschanze w Titisee-Neustadt Dawid Kubacki odniósł dwa zwycięstwa w konkursach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Następne zawody rozegrane zostaną w Zakopanem na Wielkiej Krokwi, której zimowym rekordzistą jest… Dawid Kubacki.

Dublet Dawida Kubackiego w Titisee-Neustadt

Jedynym konkursem, którego Dawid Kubacki nie wygrał w Titisee-Neustadt, były piątkowe kwalifikacje. W nich zwyciężył Ryoyu Kobayashi, przed Niemcem Stephanem Leyhe i Norwegiem Robertem Johanssonem. Jak się później okazało, to piątkowe zwycięstwo dało Japończykowi triumf w końcowej klasyfikacji miniturnieju Titisee-Neustadt Five, na którą składały się wyniki skoku kwalifikacyjnego oraz czterech konkursowych. Dawid Kubacki w kwalifikacjach zajął dopiero ósme miejsce ze stratą 13 punktów do Kobayashiego i nagroda 25 tysięcy euro przeszła mu ostatecznie koło nosa. Polski skoczek i tak był jednak największym wygranym weekendu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Titisee-Neustadt.

Kwalifikacje przebrnęła z sukcesem cała szóstka reprezentantów Polski, co nie było tym razem trudnym zadaniem, bowiem wystąpiło w nich tylko 51 skoczków narciarskich. Ale już miejsca polskich zawodników (oprócz Dawida Kubackiego) nie mogły napawać optymizmem przed skokami konkursowymi:

  • 20 – Piotr Żyła
  • 29 – Aleksander Zniszczoł
  • 35 – Kamil Stoch
  • 37 – Stefan Hula
  • 48 – Maciej Kot

W sobotnim konkursie z wymienionej piątki poprawili się – i to zdecydowanie – tylko Żyła i Stoch. Pierwszy z nich zajął dziewiąte miejsce, drugi – ósme. Pozostali nie zakwalifikowali się do drugiej serii, nie zdobywając tym samym punktów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Klasą dla siebie był za to Dawid Kubacki, który wygrał bezapelacyjnie, oddając w obu seriach najdłuższe skoki (140,5 i 141 m). Polak wyprzedził o 6,4 punktu Austriaka Stefana Krafta oraz o 7,3 punktu Ryoyu Kobayashiego. Dopiero na 12. miejscu sobotnie zawody ukończył lider Pucharu Świata – Niemiec Karl Geiger.

W konkursie niedzielnym Dawid Kubacki potwierdził, że jest w chwili obecnej najlepszym skoczkiem narciarskim w Pucharze Świata. Choć tym razem nie oddał dwóch najdłuższych skoków w zawodach, to po zsumowaniu wyników i tak stanął na najwyższym stopniu podium. Po pierwszym skoku na odległość 143 m Kubacki był liderem, choć Ryoyu Kobayashi skoczył aż 147 metrów, ale odjęto mu więcej punktów za korzystny wiatr. Następni zawodnicy w klasyfikacji mieli już dużo większe straty i wiadomo było, że w drugiej serii walka o zwycięstwo rozegra się pomiędzy Polakiem i Japończykiem. Jak zacięta była to rywalizacja świadczy ostateczna różnica punktowa pomiędzy nimi. Kubacki po skoku na odległość 133,5 m wygrał, a Kobayashi zaliczając w drugiej serii 134 metry był drugi ze stratą zaledwie 0,3 punktu i na osłodę pozostała mu wygrana we wspomnianej wcześniej klasyfikacji Titisee-Neustadt Five.

Na trzecim miejscu niedzielne zawody Pucharu Świata zakończył Słoweniec Timi Zajc, ze stratą 11,7 punktu do Dawida Kubackiego. Poprawił się – w stosunku do soboty – Karl Geiger, który zajął piąte miejsce, za swoim rodakiem Stephanem Leyhe. Na ósmej pozycji konkurs ukończył Piotr Żyła, a Kamil Stoch był dopiero 24. Pozostali reprezentanci Polski, podobnie jak w sobotę, nie zakwalifikowali się do drugiej serii i cały weekend zakończyli z zerowym dorobkiem punktowym Pucharu Świata w skokach narciarskich.

Rekordowa seria Dawida Kubackiego w zawodach Pucharu Świata

Dzięki dubletowi w Titisee-Neustadt Dawid Kubacki przedłużył do ośmiu serię kolejnych miejsc na podium w konkursach Pucharu Świata. Przypomnijmy, w Turnieju Czterech Skoczni Polak zajmował kolejno: dwa trzecie miejsca (Oberstdorf i Ga-Pa), drugie (Innsbruck) oraz pierwsze (Bischofshofen), w Predazzo dwukrotnie stawał na najniższym stopniu podium, a w Titisee-Neustadt dwukrotnie na najwyższym. W ten sposób Dawid Kubacki przebił najlepsze pod tym względem osiągnięcia najbardziej utytułowanych polskich skoczków narciarskich, czyli Adama Małysza i Kamila Stocha, którzy mieli serie sześciu z rzędu miejsc na podium Pucharu Świata w skokach narciarskich.

Puchar Świata w skokach narciarskich w Zakopanem
Fot. Rafal Oleksiewicz / PressFocus

Co jednak chyba o wiele ważniejsze, Kubacki dzięki swojej regularności na tak wysokim poziomie coraz bardziej zwiększa swoje szanse na dołączenie do Małysza i Stocha w innym zestawieniu – zwycięzców klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w skokach narciarskich. Adam Małysz Kryształową Kulę zdobywał czterokrotnie, Kamil Stoch – dwukrotnie. Czy Dawid Kubacki zostanie trzecim Polakiem, który wygrał Puchar Świata w skokach narciarskich? Obecnie zajmuje czwartą pozycję w klasyfikacji sezonu 2019/2020, ale z weekendu na weekend jego straty maleją. Po zawodach w Titisee-Neustadt Kubacki traci do liderującego Geigera już tylko 122 punkty, a strata do zajmujących pozostałe miejsca na podium Krafta i Kobayashiego jest już tak mała, że można ją odrobić w jednym konkursie.

Czy Kubacki wyprzedzi Krafta i Kobayashiego już w Zakopanem?

Kto wie, czy nie stanie się to właśnie w Zakopanem. W najbliższy weekend na Wielkiej Krokwi zaplanowano tylko jeden konkurs indywidualny (w niedzielę o godzinie 16:00). Jest więc pewne, że Karla Geigera Dawid Kubacki jeszcze nie zrzuci z pierwszego miejsca klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w skokach narciarskich. Ale może się zameldować tuż za jego plecami. W razie zwycięstwa w niedzielę Polak miałby dodane kolejne 100 punktów do klasyfikacji. W takiej sytuacji drugi w Pucharze Świata Stefan Kraft, żeby nie zostać wyprzedzonym przez Kubackiego, musiałby w Zakopanem zająć co najmniej trzecie miejsce, a trzeci w PŚ Ryoyu Kobayashi – co najmniej drugie. A na wyobraźnię rywali dodatkowo musi też działać fakt, że Kubacki nie tylko będzie miał komfort skakania przed dodającą mu skrzydeł wspaniałą polską publicznością, ale że jest też zimowym rekordzistą Wielkiej Krokwi (143,5 metra uzyskane 19 stycznia ubiegłego roku). Jak więc widać, presja naszego skoczka na rywali coraz bardziej rośnie, a niedzielny konkurs zapowiada się niezwykle emocjonująco.

Konkurs drużynowy, czyli szukamy czwartego

Tak jak z wielkimi nadziejami możemy czekać na niedzielny konkurs indywidualny, tak z pewnymi obawami oczekujemy konkursu drużynowego, który odbędzie się w sobotę o godzinie 16:15. Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła zdobywają wprawdzie w obecnym sezonie Pucharu Świata na tyle dużo punktów, że w klasyfikacji Pucharu Narodów Polska zajmuje trzecie miejsce (za Austrią i Norwegią, a przed Niemcami), ale pozostali polscy skoczkowie mają w tym niewielki udział. W dotychczas rozegranych konkursach drużynowych też nie było źle. W Wiśle-Malince polska drużyna zajęła trzecie miejsce, w Klingenthal wygrała. Ale z tygodnia na tydzień dystans pomiędzy naszą trójką liderów a resztą kadry stale się powiększa i można już mówić o przepaści. Trener Michał Doleżal będzie miał duży problem z wyborem czwartego zawodnika do drużyny, a już teraz możemy być niemal pewni, że kogokolwiek wybierze, to będzie to zdecydowanie najsłabszy jej punkt. Trudna sytuacja na zapleczu kadry A polskich skoków to temat na osobny artykuł, ale wiele mówiącym faktem jest to, iż do piątkowych kwalifikacji (godz. 18:00) nie jesteśmy w stanie wystawić 12 skoczków, do czego jako gospodarze mamy prawo. Oprócz Dawida Kubackiego, Kamila Stocha, Piotra Żyły, Macieja Kota, Stefana Huli i Aleksandra Zniszczoła wystąpią w nich jeszcze: Jakub Wolny, Andrzej Stękała i Adam Niżnik.

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?