Puchar Świata w skokach narciarskich znów w Klingenthal

Puchar Świata w skokach narciarskich w Klingenthal

Po weekendzie w rosyjskim Niżnym Tagile, zawody Pucharu Świata przenoszą się do niemieckiego Klingenthal, gdzie skoczkowie narciarscy w konkursach zimowych po raz ostatni rywalizowali trzy lata temu. Kto wygra tym razem i jak wypadną Polacy?

Słaby weekend polskich skoczków narciarskich w Niżnym Tagile

Nie ma co owijać w bawełnę – to nie był udany weekend dla polskiej kadry skoczków narciarskich. Już przed zawodami Pucharu Świata w Niżnym Tagile nie spodziewaliśmy się zresztą rewelacji, mając na uwadze nie najlepsze wyniki Biało-Czerwonych na tamtejszej skoczni w poprzednich sezonach. Jedynym Polakiem, któremu udało się tam stanąć na podium był Piotr Żyła. Zajął on drugie i trzecie miejsce w ubiegłorocznych konkursach indywidualnych Pucharu Świata. Po pierwszej serii sobotniego konkursu wydawało się, że Żyła ponownie będzie najlepszym z polskich skoczków narciarskich w Niżnym Tagile. Zajmował bowiem drugie miejsce po znakomitym skoku na odległość 131 metrów. Niestety w drugim skoku Piotr Żyła popełnił błędy i przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych osiągnął tylko 112 metrów, co dało mu ostatecznie dopiero 24. lokatę. Odwrotnie przebiegły losy Kamila Stocha w sobotnich zawodach. Nasz mistrz olimpijski awansował z 17. na dziewiątą pozycję. Awans zanotował też najlepszy z Polaków tego dnia Dawid Kubacki, który z 11. miejsca po pierwszej serii przeskoczył na piątą pozycję. Sobotni konkurs dość niespodziewanie wygrał Yukiya Sato. Japończyk wyprzedził Niemca Karla Geigera i Austriaka Philippa Aschenwalda.

Jeszcze gorszy w wykonaniu polskich skoczków był konkurs niedzielny. Tym razem żadnemu z nich nie udało się ulokować w pierwszej dziesiątce. Najlepszy tym razem był Kamil Stoch, który zajął 15. lokatę. Punkty Pucharu Świata zdobyli też: Jakub Wolny (16.), Dawid Kubacki (17.), Maciej Kot (24.) i Stefan Hula (25.). Natomiast Piotr Żyła najwyraźniej nie otrząsnął się jeszcze po sobotnim niepowodzeniu i po słabym skoku w pierwszej serii (112 metrów) nie zakwalifikował się do drugiej. Wygrał Austriak Stefan Kraft, przed Szwajcarem Killianem Peierem. Trzeci był Japończyk Ryoyu Kobayashi. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata nadal prowadzi Norweg Daniel Andre Tande, który wyprzedza Krafta i Geigera. W pierwszej dziesiątce mamy dwóch Polaków: Kamil Stoch jest ósmy, Dawid Kubacki dziewiąty.

Puchar Świata w skokach narciarskich wraca do Klingenthal

Następne zawody odbędą się w niemieckim Klingenthal. Tamtejsza skocznia o rozmiarze HS-140 wraca do kalendarza zimowego Pucharu Świata po trzech latach przerwy. Po raz ostatni o pucharowe punkty walczono tam w sezonie 2016/2017 i był to bardzo udany weekend dla polskich skoczków narciarskich. W konkursie drużynowym, 3 grudnia 2016 roku, Polacy po raz pierwszy w historii Pucharu Świata stanęli na najwyższym stopniu podium. W zwycięskiej drużynie znaleźli się wówczas: Piotr Żyła, Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Maciej Kot. Niewykluczone, że dokładnie w takim samym zestawieniu Biało-Czerwoni wystąpią w konkursie drużynowym, zaplanowanym na sobotę. Wprawdzie etatowym członkiem drużyny był ostatnio Jakub Wolny, ale w klasyfikacji indywidualnej obecnego sezonu Pucharu Świata więcej punktów zgromadził Maciej Kot, który wyprzedza zresztą także Piotra Żyłę, a jego forma i skoki są bardziej wyrównane i przewidywalne.

W konkursie indywidualnym, rozegranym w Klingenthal przed trzema laty, mieliśmy dwóch Polaków w pierwszej dziesiątce: Kamil Stoch był czwarty, Maciej Kot piąty. Wygrał Słoweniec Domen Prevc, a tuż za jego plecami znalazło się dwóch skoczków narciarskich liderujących w klasyfikacji obecnego sezonu Pucharu Świata: Daniel Andre Tande i Stefan Kraft. Norweg zresztą najwyraźniej lubi tę skocznię, bowiem wygrał na niej rok wcześniej – 22 listopada 2015, podczas weekendu inaugurującego sezon 2015/2016 Pucharu Świata w skokach narciarskich.

To, że zawody sezonu zimowego wracają po trzech latach do Klingenthal nie oznacza, że skoczkowie będą musieli sobie jakoś specjalnie tamtejszą skocznię przypominać. Corocznie odbywają się tam przecież konkursy w ramach Letniej Grand Prix. Nie inaczej było w tym roku – 5 października w Klingenthal rozegrano zamykający cykl LGP 2019 konkurs indywidualny. Wygrał Słoweniec Anze Lanisek, przed Norwegiem Mariusem Lindvikiem. Piotr Żyła był trzeci, Dawid Kubacki piąty, a Jakub Wolny siódmy. Pozostali polscy skoczkowie narciarscy znaleźli się poza pierwszą dziesiątką. Słabo spisał się Kamil Stoch, który wylądował dopiero na 25. pozycji. Warto zaznaczyć, że w tym konkursie nie brali udziału m.in.: Daniel Andre Tande i Stefan Kraft.

Klasyfikacja Pucharu Świata w skokach narciarskich

1.Daniel Andre Tande🇳🇴260 pkt.
2.Stefan Kraft🇦🇹196 pkt.
3.Karl Geiger🇩🇪192 pkt.
4.Ryoyu Kobayashi🇯🇵190 pkt.
5.Philipp Aschenwald🇦🇹164 pkt.
6.Anze Lanisek🇸🇮161 pkt.
7.Yukiya Sato🇯🇵138 pkt.
8.Kamil Stoch🇵🇱120 pkt.
9.Dawid Kubacki🇵🇱117 pkt.
10.Killian Peier🇨🇭106 pkt.
28.Maciej Kot🇵🇱30 pkt.
30.Piotr Żyła🇵🇱27 pkt.
33.Jakub Wolny🇵🇱19 pkt.
35.Stefan Hula🇵🇱15 pkt.

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?