Puchar Świata w skokach narciarskich w Engelbergu

Puchar Świata w skokach narciarskich w Engelbergu

Na najbliższy weekend zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich przenoszą się do Engelbergu. Tamtejsza skocznia Gross-Titlis-Schanze bywała w przeszłości bardzo szczęśliwa dla naszych skoczków. Liczymy, że podobnie będzie i tym razem.

W Klingenthal sukces i rozczarowanie

Było sporo obaw o to, czy ze względu na fatalne prognozy pogody zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich w Klingenthal dojdą do skutku. Okazało się, że obawy te były niepotrzebne, bo przez cały weekend na Vogtland Arenie panowały warunki umożliwiające skakanie, choć oczywiście o jednakowych warunkach dla wszystkich zawodników nie mogło być mowy. Przed zawodami w Klingenthal mieliśmy też nadzieję na dobry występ polskich skoczków, którzy przed trzema laty, gdy po raz ostatni zawitał tu Puchar Świata, wygrali swój pierwszy w historii konkurs drużynowy. W tym przypadku oczekiwania się spełniły, przynajmniej połowicznie.

Oto bowiem w sobotnim konkursie drużynowym Pucharu Świata Polacy znów okazali się najlepsi. Drużyna w składzie: Piotr Żyła, Jakub Wolny, Kamil Stoch, Dawid Kubacki wygrała dość pewnie, wyprzedzając drugich Austriaków o 25 punktów. Japończycy, którzy zajęli trzecią pozycję, stracili do Biało-Czerwonych już 57,7 pkt. Dopiero szóste miejsce zajęli nierówno skaczący Niemcy. Było to drugie podium polskiej drużyny w obecnym sezonie Pucharu Świata, po trzecim miejscu w inauguracyjnych zawodach na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince. Nieoficjalna klasyfikacja indywidualna sobotniego konkursu drużynowego w Klingenthal była dobrym prognostykiem przed niedzielą. Drugie miejsce zajął w niej bowiem Kubacki, czwarte Żyła, siódme Wolny, a trzynaste – tym razem najsłabszy z Polaków – Kamil Stoch. Najwięcej punktów w sobotę zdobył Ryoyu Kobayashi, który następnego dnia potwierdził w konkursie indywidualnym swoją dominację w Klingenthal.

Japończyk, zwycięzca klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w poprzednim sezonie, wygrał w niedzielę swoje pierwsze zawody obecnej edycji i od razu wskoczył na pozycję lidera. Polscy skoczkowie nie byli już tak błyskotliwi, jak w sobotę, ale dwóch z nich ukończyło konkurs w pierwszej dziesiątce: Piotr Żyła na dziewiątej pozycji, Kamil Stoch na dziesiątej. O wiele słabiej, niż w konkursie drużynowym, zaprezentował się Dawid Kubacki, który tym razem wylądował na 14. miejscu. Z 28. miejsca nie mógł być też zadowolony Jakub Wolny. Ale najszczęśliwszym polskim skoczkiem tego dnia na Vogtland Arenie był chyba Klemens Murańka, który zajmując 27. pozycję zdobył pierwsze punkty Pucharu Świata w skokach narciarskich od ponad trzech lat.

Engelberg szczęśliwy dla polskich skoczków narciarskich

Kolejne zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich odbędą się w Engelbergu na obiekcie o rozmiarze HS 140 m. Na piątek (godzina 18:00) zaplanowano kwalifikacje, w sobotę o godzinie 16:00 pierwszy konkurs indywidualny. W niedzielę o 13:30 kwalifikacje do drugiego konkursu indywidualnego, który ma się rozpocząć o godzinie 15:00. Rekordzistą skoczni Gross-Titlis-Schanze jest Domen Prevc. Słoweniec 18 grudnia 2016 roku wylądował na 144 metrze.

Trener Michal Doleżal zabiera do Szwajcarii tę samą siódemkę skoczków, która reprezentuje Polskę w Pucharze Świata od początku obecnego sezonu, a więc Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Piotra Żyłę, Macieja Kota, Jakuba Wolnego, Stefana Hulę i Klemensa Murańkę. Będą to jednak póki co ostatnie zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich, w których reprezentacja Polski będzie składała się z aż siedmiu zawodników. W drugiej części sezonu, począwszy od Turnieju Czterech Skoczni, będziemy mogli wystawić do zawodów tylko sześciu skoczków narciarskich, a przywilej dodatkowego miejsca będą mieli Japończycy, Austriacy i Norwegowie. Wszystko przez słabe wyniki zaplecza kadry A w Pucharze Kontynentalnym. Tak jak Klemens Murańka wywalczył dla Polski dodatkowe miejsce dzięki znakomitym wynikom w Letnim Pucharze Kontynentalnym, tak teraz jego koledzy z kadr B i C swoimi słabymi skokami to miejsce stracili. Nie jest jednak przesądzone, że dodatkowe miejsce w kadrze polskich skoczków narciarskich straci właśnie Murańka. Zwłaszcza po ostatnim konkursie w Klingenthal, w którym był lepszy od Jakuba Wolnego, Macieja Kota i Stefana Huli. Najbardziej o swoje miejsce w składzie powinien obawiać się raczej ten ostatni, bowiem w Klingenthal nie przebrnął nawet kwalifikacji. Jak widać, konkursy Pucharu Świata w Engelbergu będą więc też okazją do rozstrzygnięcia rywalizacji wewnątrz reprezentacji Polski o udział w Turnieju Czterech Skoczni.

Z historii wynika, że skocznia Gross-Titlis-Schanze w Engelbergu jest przyjazna polskim skoczkom narciarskim. W poprzednim sezonie w obydwu konkursach mieliśmy Polaków na podium. Pierwszy z nich na drugim miejscu ukończył Piotr Żyła, za Karlem Geigerem, a przed Danielem Huberem. Dziewiąty był Kamil Stoch, a w punktowanej trzydziestce znaleźli się ponadto Dawid Kubacki i Maciej Kot. Jeszcze lepszy w wykonaniu Biało-Czerwonych był drugi konkurs. Wygrał go wprawdzie Ryoyu Kobayashi, ale pozostałe miejsca na podium zajęli Piotr Żyła (drugi) i Kamil Stoch (trzeci). W pierwszej dziesiątce zameldował się także (na piątym miejscu) Dawid Kubacki, a punkty zdobyli też Jakub Wolny i Stefan Hula. Dwa lata temu dwukrotnie na podium zawodów Pucharu Świata w Engelbergu stawał Kamil Stoch. W pierwszym konkursie był trzeci, za Andersem Fannemelem i Richardem Freitagiem, a w pierwszej dziesiątce znaleźli się jeszcze Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Dzień później Stoch zajął drugie miejsce, przegrywając tylko z Freitagiem, a siódmy był Żyła. Drugie miejsce Kamil Stoch zajął na Gross-Titlis-Schanze także w jednym z konkursów w roku 2016, gdy pokonał go ustanawiając rekord skoczni wspomniany wcześniej Domen Prevc. Do teraz kibice skoków narciarskich mają też z pewnością w pamięci weekend Pucharu Świata w Engelbergu w roku 2013. Pierwszy konkurs wygrał wtedy Jan Ziobro, drugi był Kamil Stoch, szósty Piotr Żyła, a siódmy Klemens Murańka. Dominacja Polaków trwała następnego dnia – Kamil Stoch tym razem zwyciężył, a Jan Ziobro był trzeci.

Czołówka klasyfikacji Pucharu Świata w skokach narciarskich:

1.Ryoyu Kobayashi🇯🇵290 pkt.
2.Stefan Kraft🇦🇹276 pkt.
3.Daniel Andre Tande🇳🇴273 pkt.
4.Karl Geiger🇩🇪237 pkt.
5.Philipp Aschenwald🇦🇹214 pkt.
6.Anze Lanisek🇸🇮181 pkt.
7.Yukiya Sato🇯🇵178 pkt.
8.Kamil Stoch🇵🇱146 pkt.
9.Dawid Kubacki🇵🇱135 pkt.
10.Peter Prevc🇸🇮 115 pkt.

Adam Pisula

Jesteś fanem skoków narciarskich? Kursy na turnieje znajdziesz w STS! 🏆

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?