Polscy skoczkowie znów na podium? Czas na Titisee-Neustadt

Po niezwykle emocjonujących zawodach we włoskim Predazzo, na najbliższy weekend karawana Pucharu Świata w skokach narciarskich przenosi się do niemieckiego Titisee-Neustadt, gdzie na skoczni o rozmiarze HS 142 rozegrane zostaną dwa konkursy indywidualne: w sobotę i w niedzielę. W piątek o 18:00 kwalifikacje do konkursu sobotniego.

Tegoroczne zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich w Predazzo zostaną zapamiętane na długo. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę ci sami zawodnicy stanęli na podium w tej samej kolejności. Co więcej, ten sam zawodnik zajął dwa razy czwarte miejsce, chociaż za każdym razem po pierwszej serii był trzeci. Ponadto skoczek, który zajmował trzecie miejsce, tak w sobotę, jak i w niedzielę miał minimalną przewagę nad tym czwartym, a przy okazji ustanowił serię sześciu kolejnych miejsc na podium w konkursach Pucharu Świata.
O kim mowa i jak do tego wszystkiego doszło? Poniżej krótkie streszczenie dla tych, którzy nie oglądali…

Wyjątkowy weekend Pucharu Świata w Predazzo

Zaczęło się od piątkowych kwalifikacji, które wygrał Dawid Kubacki, czym tylko zaostrzył już i tak duże apetyty polskich kibiców. Triumfator Turnieju Czterech Skoczni zazwyczaj kontynuuje bowiem zwycięską passę w następnych konkursach Pucharu Świata. Obiecujące było też szóste miejsce Kamila Stocha. Pozostali reprezentanci Polski nie błysnęli, ale w komplecie zakwalifikowali się do sobotniego konkursu. Pierwsza seria tegoż konkursu była wyjątkowo pechowa dla Dawida Kubackiego. Trafił on na zdecydowanie najgorsze warunki wietrzne i tylko temu, że znajduje się obecnie w znakomitej formie, zawdzięcza skok (98,5 m) dający mu ósme miejsce w klasyfikacji. Liderem został Niemiec Karl Geiger, który uzyskał 104,5 metra. Na drugim miejscu uplasował się Austriak Stefan Kraft (102 m). Trzeci był Kamil Stoch po pięknym stylowo skoku na odległość 101 m.

Miłą niespodziankę sprawił Piotr Żyła, który po pierwszym skoku (102,5 m) zajmował piątą pozycję. Z reprezentantów Polski do drugiej serii zakwalifikował się jeszcze Maciej Kot, któremu skok na odległość 96,5 metra pozwolił uplasować się na dwudziestym dziewiątym miejscu. Jak można było się spodziewać, w drugiej serii Dawid Kubacki przypuścił szturm na czołowe pozycje. Skutecznie, bowiem skok na odległość 104 metry dał mu ostatecznie trzecie miejsce. Nie udało się Kubackiemu odrobić strat tylko do Geigera i Krafta, którzy również oddali bardzo dobre skoki (odpowiednio 103,5 m i 103 m) i zachowali swoje pozycje po pierwszej serii. Trochę słabszą próbę (100,5 m) w drugiej serii miał Kamil Stoch i przegrał z Kubackim trzecie miejsce o… 0,1 punktu. Piotr Żyła skoczył 103,5 metra, utrzymując pozycję w pierwszej dziesiątce (ostatecznie był siódmy).

Następnego dnia Karl Geiger potwierdził, że jego sobotnie zwycięstwo nie było dziełem przypadku. Najpierw zdecydowanie wygrał kwalifikacje do niedzielnego konkursu, w którego pierwszej serii uzyskał najlepszą w całej stawce odległość – 107 metrów. Nie dała mu ona jednak prowadzenia. Lepszymi notami za styl i większą ilością punktów za wiatr pokonał go Stefan Kraft, który skoczył 103,5 metra. Trzeci, tak jak w sobotę, był Kamil Stoch (102 m). Czwarty Dawid Kubacki (102,5 m), a Piotr Żyła wylądował na siódmej pozycji, po skoku na odległość 101 metrów. Czwartym z Polaków, który awansował do drugiej serii, był tym razem Stefan Hula, któremu skok na odległość 96 metrów dał 25. miejsce.

W odróżnieniu od sobotniego konkursu, w niedzielę różnice punktowe pomiędzy czołowymi zawodnikami po pierwszym skoku były minimalne, co zapowiadało wielkie emocje w drugiej serii. W niej zaimponował Piotr Żyła, który oddał najdłuższy skok (104 m), co dało mu w końcowym rozrachunku awans na czwarte miejsce. Musiał się tą pozycją podzielić z… Kamilem Stochem, któremu równe 100 metrów w drugim skoku dało w sumie taką samą ilość punktów. O zaledwie 0,9 punktu obu kolegów z reprezentacji Polski pokonał Dawid Kubacki, który skacząc 101 metrów, przesunął się na trzecie miejsce. Zwyciężył ponownie Karl Geiger (103,5 metra w drugiej próbie), który przeskoczył Stefana Krafta (101 m).

Kubacki coraz bliżej podium Pucharu Świata

Licząc razem z konkursami w ramach Turnieju Czterech Skoczni, Dawid Kubacki ma na swoim koncie sześć kolejnych miejsc na podium w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata awansował na czwarte miejsce. Do liderującego Karla Geigera traci 255 punktów. Drugi jest Stefan Kraft, wyprzedzający Kubackiego już tylko o 135 punktów. Największym przegranym weekendu w Predazzo był Ryoyu Kobayashi. Japończyk w sobotę zajął 26. miejsce, a w niedzielę 25. W klasyfikacji Pucharu Świata spadł na trzecie miejsce, z przewagą 91 punktów nad Dawidem Kubackim.

Dobre skoki we Włoszech dały dużo punktów Kamilowi Stochowi i Piotrowi Żyle. Pierwszy z nich jest aktualnie na szóstym miejscu w klasyfikacji Pucharu Świata, a drugi awansował na pozycję 13. Pozostali reprezentanci Polski są niestety w tym rankingu bardzo daleko. Najsłabiej w Predazzo prezentował się Jakub Wolny, który nie zdobył ani jednego punktu, podobnie zresztą jak w Turnieju Czterech Skoczni. Nie może zatem dziwić decyzja sztabu szkoleniowego, że na kolejny weekend Pucharu Świata w Titisee-Neustadt zamiast Wolnego pojedzie Aleksander Zniszczoł, który z dobrej strony pokazał się w zawodach Pucharu Kontynentalnego.

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?