19-latka faworytką French Open 2020?!

Po sensacyjnym wyeliminowaniu w 1/8 finału turniejowej „jedynki” Rumunki Simony Halep, Iga Świątek została główną faworytką singla pań wielkoszlemowego turnieju tenisowego French Open. Kolejną rywalką Polki będzie we wtorkowym ćwierćfinale Włoszka Martina Trevisan.

Polka rewelacją turnieju

Od samego początku, przez kolejne rundy tegorocznego French Open, nasza młoda tenisistka (19 lat) idzie jak burza. Już w pierwszej rundzie nie była faworytką, trafiła bowiem na ubiegłoroczną finalistkę tego turnieju, a w obecnej edycji rozstawioną z numerem 15 Czeszkę Marketę Vondrousovą. Iga Świątek nie przestraszyła się jednak tej rywalki i odprawiła ją z tylko trzema wygranymi gemami (6:1, 6:2). Podobnie bez większych problemów Polka pokonywała kolejne bardziej doświadczone przeciwniczki na ziemnych kortach im. Rolanda Garrosa. W drugiej rundzie Tajwanka Su-Wei Hsieh ugrała tylko pięć gemów (6:1, 6:4). Tak jak w trzeciej rundzie Kanadyjka Eugenie Bouchard (6:3, 6:2).

Jednak już w 1/8 finału French Open Iga Świątek trafiła na rywalkę z najwyższej półki i wydawało się, że ta dobra passa musi zostać zakończona. Simona Halep to przecież aktualnie numer 2 światowego rankingu WTA, zwyciężczyni French Open z 2018 roku, rozstawiona w obecnej edycji z numerem 1. Rumunka ma ponadto zasłużoną opinię najlepiej grającej na ziemnych kortach tenisistki na świecie. Iga Świątek sama się zresztą o tym przekonała w ubiegłym roku, gdy również trafiła na Simonę Halep w 1/8 finału French Open i przegrała sromotnie (1:6, 0:6). Jakby tego było mało, Halep w obecnym sezonie imponowała formą. Od półfinałowej porażki w Australian Open z Hiszpanką Garbine Muguruzą, rumuńska tenisistka wygrała 17 kolejnych meczów, wygrywając po drodze trzy turnieje: w Dubaju, w Pradze i w Rzymie oraz odprawiając bez problemu trzy rywalki w Paryżu, między innymi rewanżując się okrutnie na swojej ubiegłorocznej pogromczyni (6:0, 6:1 z Amandą Anisimovą).

Nic więc dziwnego, że trudno było o optymizm przed niedzielnym pojedynkiem Igi Świątek z Simoną Halep w 1/8 finału wielkoszlemowego turnieju tenisowego French Open. Tymczasem to polska tenisistka zrewanżowała się Rumunce za porażkę sprzed roku, sprawiając największą jak dotąd sensację paryskiego turnieju wielkoszlemowego. A dokonała tej sztuki w spektakularnym stylu, traktując główną faworytkę French Open podobnie, jak wcześniejsze niżej notowane i mniej utytułowane rywalki. Wynik (6:1, 6:2) mówi sam za siebie, ale co najważniejsze w pełni oddaje on to, co działo się na głównym korcie obiektu im. Rolanda Garrosa. Iga Świątek rządziła i dzieliła, atakowała, precyzyjnie trafiała kończącymi uderzeniami, przeganiała Rumunkę po całym korcie i ani przez moment nie dała jej nadziei na wygranie tego meczu.

Słabe występy Polaków na French Open

Niestety ten spektakularny wyczyn Igi Świątek jest jedyną dobrą wiadomością dla polskich kibiców z paryskich kortów imienia Rolanda Garrosa. Pozostali nasi tenisiści polegli w tegorocznej edycji French Open z kretesem. Druga nasza singlistka Magda Linette przegrała już w pierwszej rundzie z Kanadyjką Leylah Fernandez. Podobnie na pierwszej rundzie swój udział w turnieju tenisa zakończyli obaj polscy singliści. Kamil Majchrzak przegrał z Rosjaninem Karenem Khachanovem, a Hubert Hurkacz z Amerykaninem Tennysem Sandgrenem. Bardziej zaskakująca i rozczarowująca jest zwłaszcza porażka Hurkacza, który dwa lata wcześniej tego samego rywala bez problemu pokonał także w pierwszej rundzie French Open. Nie jest to dobry sezon w wykonaniu tenisisty z Wrocławia, po którym spodziewano się – podobnie jak po Idze Świątek – większego postępu i awansu w tenisowej hierarchii. Czary goryczy w turnieju French Open dopełniła kolejna w tym roku porażka Łukasza Kubota w deblu. Tym razem wraz z Marcelo Melo odpadł już w drugiej rundzie, a polsko-brazylijska para była przecież rozstawiona z czwartym numerem. Dobrze, że w tym mało smacznym i pełnym rozczarowań cieście, jakie upiekła polska reprezentacja na French Open znalazł się choć jeden taki rodzynek, jak Iga Świątek.

french open 2020

Niespodzianki tenisowego French Open

Wyeliminowanie Simony Halep przez Igę Świątek nie jest jedyną niespodzianką tegorocznego French Open. Już w pierwszej rundzie odpadła Brytyjka Johanna Konta (rozstawiona z nr 9), pokonana przez szesnastoletnią Amerykankę Cori Gauff. Na tym samym etapie z French Open pożegnała się reprezentantka Niemiec z polskimi korzeniami Angelika Kerber (18) i Amerykanka Madison Keys (12). W drugiej rundzie odpadła Białorusinka Viktoria Azarenka (10) i Czeszka Karolina Pliskova (2). Na trzeciej rywalce potknęła się Hiszpanka Garbine Muguruza (11), a w 1/8 finału zakończyła się przygoda z French Open dla Holenderki Kiki Bertens (5). Wśród tenisistów już na pierwszej rundzie turnieju singlowego French Open zakończyli swój udział: rozstawiony z numerem 4 Rosjanin Daniil Medvedev, Francuz Gael Monfils (8), Belg David Goffin (11) i Włoch Fabio Fognini (14). W trzeciej rundzie odpadł kolejny wysoko rozstawiony Włoch Matteo Berrettini (7) oraz doświadczony Szwajcar Stan Wawrinka (16). Na 1/8 finału French Open zatrzymany został reprezentujący Niemcy Alexander Zverev (6).

Kto wygra w Paryżu?

Kogo zatem możemy wymienić w gronie największych faworytów tenisowego French Open? Po wstępnej selekcji, jaka dokonała się w pierwszym tygodniu rywalizacji jest o to łatwiej. W singlu pań do miana głównej faworytki, na co wskazują także notowania bukmacherów, urosła Iga Świątek i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Jeśli pokonuje się tenisistkę rozstawioną z numerem 1, żadna inna nie powinna wzbudzać obaw, a wręcz przeciwnie – to rywalki powinny się teraz obawiać spotkania z Polką. Naszej zawodniczce powinno być też o tyle łatwiej, że już dokonała czegoś wielkiego i nic już podczas obecnej edycji French Open nie musi, za to wiele może. Póki co, może pokonać kolejną rywalkę w ćwierćfinale. Będzie nią we wtorek o wiele niżej notowana (159. miejsce w rankingu WTA) Martina Trevisan. Włoskiej tenisistki nie można jednak lekceważyć, bo to właśnie ona wyeliminowała w niedzielę inną z faworytek – Holenderkę Kiki Bertens. Zameldowała się już w ćwierćfinale także turniejowa „trójka”, czyli Elina Svitolina, która wobec braku dwóch najwyżej rozstawionych tenisistek w naturalny sposób musi być traktowana jako jedna z głównych kandydatek do triumfu we French Open. Jeśli Polka i Ukrainka wygrają swoje wtorkowe mecze, spotkają się w półfinale. Pozostałe ćwierćfinalistki poznamy po ostatnich poniedziałkowych meczach 1/8 finału, a wśród rywalizujących tenisistek są kolejne dwie faworytki turnieju: Amerykanka Sofia Kenin (4) i Czeszka Petra Kvitova (7). Wśród panów do ćwierćfinałów zakwalifikowali się już: Hiszpan Rafael Nadal (nr 2) i Austriak Dominic Thiem (3). Jeśli w poniedziałek dołączą do nich: Serb Novak Djokovic (1) i Greg Stefanos Tsitsipas (5) będziemy mieli komplet faworytów.

Adam Pisula

Kursy na French Open oraz mecz z udziałem Igi Świątek znajdziesz w STS! 🎾

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?