Manchester City kontra Liverpool FC o Superpuchar Anglii

premier league liverpool fc manchester city

Na tydzień przed rozpoczęciem nowego sezonu angielskiej Premier League o pierwsze trofeum zagrają dwie najlepsze drużyny sezonu poprzedniego. O Tarczę Wspólnoty powalczą drużyny Manchesteru City i Liverpoolu FC, a mecz odbędzie się w niedzielę na Stadionie Wembley w Londynie.

Liverpool po raz szesnasty, czy Manchester City po raz szósty?

Superpuchar Anglii do 2002 roku był rozgrywany o Tarczę Dobroczynności (Charity Shield), po czym nazwę trofeum zmieniono na Tarczę Wspólnoty (Community Shield). Nie zmieniły się tylko zasady. Spotkanie odbywa się przed rozpoczęciem nowego sezonu rozgrywek Premier League na stadionie Wembley w Londynie, a uczestniczą w nim aktualny mistrz Anglii i drużyna, która zdobyła krajowy Puchar. Jeśli jest to ten sam zespół, wtedy jego rywalem zostaje wicemistrz Anglii.
Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w poprzednim sezonie, w którym drużyna z Manchesteru triumfowała zarówno w Premier League, jak i w Pucharze Anglii. Dlatego przeciwnikiem „Obywateli” w niedzielne popołudnie na Wembley będą piłkarze z miasta Beatlesów. „The Reds” są akurat bardziej utytułowanym klubem, jeśli chodzi o Superpuchar. Zdobywali go już 15 razy (po raz ostatni w 2006 roku) i ustępują w tej klasyfikacji tylko Manchesterowi United (21 triumfów). „The Citizens” posiadają w swojej gablocie tylko pięć trofeów, ale za to mają świeżo w pamięci ostatnie zwycięstwo, bowiem odnieśli je przed rokiem, pokonując Chelsea Londyn 2:0.

Piłkarze Juergena Kloppa zrewanżują się zespołowi Pepa Guardioli?

fot. katatonia82 / Shutterstock.com

Zespół trenera Pepa Guardioli w ogóle zdominował cały poprzedni piłkarski sezon w Anglii, gdyż zgarnął tak zwaną „potrójną koronę” (oprócz mistrzostwa i Pucharu Anglii, wygrał też Puchar Ligi). Jedynym niepowodzeniem była Liga Mistrzów, z której „Obywatele” odpadli w ćwierćfinale, wyeliminowani zresztą przez inny angielski klub – Tottenham Hotspur.
W Premier League jedynym zespołem, który dotrzymywał kroku ekipie z Etihad Stadium był Liverpool. Choć „dotrzymywał kroku” to chyba za mało powiedziane. Drużyna pod wodzą Juergena Kloppa stoczyła zażarty bój o mistrzostwo, który trwał do ostatniej kolejki i zakończył się przegraną o jeden punkt. Na jak wysoki poziom musieli się wznieść piłkarze z Anfield Road, by próbować dorównać Manchesterowi City, najlepiej mówią liczby. W 38 ligowych spotkaniach sezonu 2018/2019 wygrali 30 razy, siedem razy remisując i ponosząc tylko jedną porażkę, co w sumie złożyło się na dorobek 97 punktów. Dorobek, który w każdych innych okolicznościach spokojnie wystarczyłby do zdobycia tytułu. Dość powiedzieć, że nad następną w tabeli londyńską Chelsea Liverpool uzyskał aż 25 punktów przewagi. Duże musiało więc być rozgoryczenie w szatni na Anfield po ostatnim gwizdku ostatniego meczu sezonu Premier League, ale jednocześnie świadomość, że zrobiło się niemal wszystko, co można było, żeby wygrać.
Liverpool powetował jednak sobie to niepowodzenie najlepiej, jak mógł, wygrywając w finale Ligi Mistrzów. Teraz stoi zaś przed szansą rewanżu na mistrzach Anglii i udowodnienia swojej wyższości w starciu o Tarczę Wspólnoty. Nie wiemy jakim wynikiem skończy się to spotkanie, ale z całą pewnością możemy potwierdzić, że zagrają w nim dwie najlepsze aktualnie angielskie drużyny.

Liverpool FC lepszy tylko w bilansie bezpośrednich spotkań

Próbując wytypować wynik meczu, zazwyczaj bierzemy pod uwagę między innymi bilans bezpośrednich spotkań. Całkowitego bilansu tutaj nie podajemy (jest on lepszy dla Liverpoolu), bo przy tak wieloletnich rozgrywkach, jak te angielskie, nie jest on zbyt miarodajny. Bardziej przydatne może być prześledzenie wyników z ostatnich lat. A mówi nam ono, że na 10 ostatnich spotkań we wszystkich rozgrywkach (również meczów towarzyskich) sześć razy wygrywali „The Reds”, dwa razy padł remis i tylko dwa razy górą byli „The Citizens”. Szkopuł w tym, że jedno z tych dwóch zwycięstw Manchesteru City miało miejsce w ostatnim sezonie ligowym i była to jedyna porażka zespołu z Liverpoolu, która ostatecznie zdecydowała o tym, że nie zdobył on mistrzowskiego tytułu.

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?