Letnie Mistrzostwa Polski w skokach narciarskich

letnie mistrzostwa polski w skokach narciarskich szczyrk

Chociaż w kalendarzu i w pogodzie mamy już jesień, dopiero teraz odbędą się Letnie Mistrzostwa Polski w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej. W dniach 17-18 października na skoczni w Szczyrku Skalitem swoją formę sprawdzą najlepsi polscy skoczkowie przygotowujący się już do inauguracji zimowego Pucharu Świata, która ma nastąpić w dniach 20-22 listopada na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince.

Sezon letni storpedowany przez wirus

Już od wielu lat najważniejszym cyklem zawodów w skokach narciarskich pomiędzy sezonami zimowymi była Letnia Grand Prix, która służyła poszczególnym drużynom narodowym jako swoisty poligon doświadczalny. Można było wypróbować nowinki sprzętowe, sprawdzić jak treningi przekładają się na jakość skoków w rywalizacji z czołowymi zawodnikami z pozostałych drużyn. Wyniki nie były wprawdzie najważniejsze, ale pozwalały ocenić, czy przygotowania do zimowego Pucharu Świata idą w dobrym kierunku. Była to też gratka dla kibiców skoków narciarskich, którym dłużyło się oczekiwanie na sezon zimowy.

W tym roku niewiele z tego wyszło, bowiem Letnia Grand Prix z powodu pandemii koronawirusa została zakończona, zanim zdążyła się na dobre rozkręcić. Rozegrano jedynie inauguracyjne zawody w Wiśle-Malince w dniach 21-23 sierpnia. Organizatorzy następnych zaplanowanych w kalendarzu Letniej Grand Prix konkursów wycofali się głównie z powodu obostrzeń sanitarnych, przez które organizacja imprezy traciła sens zarówno logistyczny, jak i finansowy. Dla polskich kibiców jedynym pocieszeniem w tej sytuacji było to, że konkursy w Polsce się odbyły i że dominowali w nich polscy skoczkowie. Obydwa konkursy indywidualne wygrał Dawid Kubacki, a zarówno w tym sobotnim, jak i w niedzielnym kolejne miejsca na podium zajmowali: Kamil Stoch i Piotr Żyła. Z dobrej strony pokazał się także Tomasz Pilch – czwarty w sobotę, siódmy w niedzielę. Wobec zakończenia Letniej Grand Prix po tych dwóch konkursach Kubacki, Stoch, Żyła i Pilch zajęli cztery pierwsze miejsca w końcowej klasyfikacji indywidualnej, a Polska wygrała Puchar Narodów.

Wyniki te rzecz jasna ucieszyły także naszych skoczków i sztab szkoleniowy, ale nie przysłoniły im faktu, że tegoroczna Letnia Grand Prix w tak okrojonej wersji nie spełniła swojego podstawowego zadania – wypróbowania sprzętu i swojej formy na tle innych skoczków ze światowej czołówki. Pozostało zatem uczestnictwo w Letnim Pucharze Kontynentalnym i treningi, tam gdzie dało się trenować. Możliwości sprawdzenia się w rywalizacji z najlepszymi nie było praktycznie żadnej. Dobrze więc, że polscy skoczkowie dostali przynajmniej możliwość rywalizacji w imprezie o jakąś stawkę pomiędzy sobą. Tą okazją są Letnie Mistrzostwa Polski w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej, które w najbliższy weekend odbędą się w Szczyrku Skalitem (skoki na skoczni HS-104) i na trasach narciarskich w Jasienickiej Niskoemisyjnej Strefie Ekonomicznej (biegi do kombinacji norweskiej). Kadra polskich skoczków przybędzie na te zawody prosto ze zgrupowania w Oberstdorfie, gdzie trenowała na skoczniach, na których tej zimy odbędą się Mistrzostwa Świata w skokach narciarskich.

Mistrzostwa na ekranie tv, ale bez kibiców

Niestety zawodów nie będą mogli obejrzeć na żywo kibice, a powodem tego jest coraz bardziej pogarszająca się sytuacja epidemiczna w naszym kraju. Transmisję z konkursów skoków narciarskich zapowiada jednak stacja TVP Sport, będziemy więc mieli okazję przekonać się na własne oczy, w jakiej formie są polscy zawodnicy na progu sezonu zimowego i na miesiąc przed inauguracją Pucharu Świata w skokach narciarskich. Cała impreza potrwa dwa dni. W sobotę odbędą się konkursy indywidualne kobiet i mężczyzn w skokach narciarskich oraz kombinacja norweska, w niedzielę konkurs drużynowy skoczków narciarskich.

Obrońcami tytułów mistrzowskich są: Kinga Rajda, która przed rokiem wygrała konkurs indywidualny skoków narciarskich kobiet przed Joanną Szwab i Nicole Konderlą oraz Piotr Żyła, który pokonał w konkursie indywidualnym mężczyzn Kamila Stocha i Stefana Hulę. Drużynowymi mistrzami Polski są skoczkowie AZS-u Zakopane w składzie: Maciej Kot, Andrzej Stękała, Mateusz Gruszka i Krzysztof Leja. Srebrne medale zdobyła przed rokiem drużyna Wiślańskiego Stowarzyszenia Sportowego (Tomasz Pilch, Szymon Jojko, Bartosz Czyż i Artur Kukuła), a brązowe ekipa TS Wisły Zakopane w składzie: Dawid Kubacki, Adam Niżnik, Klemens Murańka i Dawid Jarząbek. Mistrzem Polski w kombinacji norweskiej jest Adam Cieślar, wicemistrzem Szczepan Kupczak, a brązowym medalistą Paweł Twardosz. Komu przypadną tytuły mistrzowskie w 2020 roku? Medale czekają.

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?