Legia kontra Rangers w eliminacjach Ligi Europy

Eliminacje Ligi Europy - Legia vs. Rangers

Przed nami ostatnia runda eliminacji Ligi Europy. Do fazy play-off dotarła tylko jedna polska drużyna – Legia Warszawa, która zmierzy się z wicemistrzem Szkocji – Rangers FC. Pierwszy mecz już w czwartek o godzinie 20:00 w Warszawie, rewanż tydzień później w Glasgow.

Przykre szkockie wspomnienia Legii Warszawa

Będą to pierwsze oficjalne spotkania obu klubów, ale dla Legii nie będzie to pierwsza rywalizacja z zespołem ze Szkocji, a najbardziej pamiętna jest ta ostatnia. Pięć lat temu, w ramach eliminacji Ligi Mistrzów sezonu 2014/2015, w trzeciej rundzie przeciwnikiem legionistów był Celtic Glasgow. Po pierwszym meczu na Łazienkowskiej wygranym przez gospodarzy 4:1 wydawało się, że awans jest na wyciągnięcie ręki. Po spotkaniu rewanżowym wydawał się już nawet pewny (warszawianie wygrali 2:0). Niestety, jak się później okazało, wchodzący jako rezerwowy w drugiej połowie Bartosz Bereszyński nie był uprawniony do gry. Celtic zgłosił protest, UEFA zweryfikowała wynik meczu na 3:0 dla szkockiej drużyny, co w rezultacie dało jej awans.

Teraz wicemistrzom Polski przyjdzie zmierzyć się z wielkim lokalnym rywalem Celtiku – Rangers FC. Nie wiadomo, jak przebiegnie ta rywalizacja na boisku, ale możemy być pewni, że działacze z Warszawy zadbają o to, żeby w papierach wszystko się zgadzało.

Glasgow Rangers – od bankruta do wicemistrza Szkocji

Jako się rzekło powyżej, Rangers FC to odwieczny rywal Celtiku w walce o mistrzostwo Szkocji. Tytuł ten zdobywał już 54 razy, jednak po raz ostatni miało to miejsce w 2011 roku. Od tego czasu trwa hegemonia „The Bhoys”. Wszystko przez tarapaty finansowe, w jakie popadł klub z Ibrox Stadium. Z powodu bankructwa drużyna została w 2012 roku karnie zdegradowana do czwartej ligi i musiała rok po roku mozolnie z powrotem wspinać się na najwyższy szczebel ligowych rozgrywek. Udało się to w roku 2016, a w poprzednim sezonie „Rangersi” uplasowali się już na drugim miejscu Scottish Premiership.

Steven Gerrard – legenda, która ma przywrócić dawny blask

Spora w tym zasługa ruchów personalnych wykonanych przez właścicieli klubu. Rok temu funkcję menedżera powierzyli 39-letniemu Stevenowi Gerrardowi – legendarnemu byłemu piłkarzowi Liverpoolu, dla którego jest to pierwsza praca z seniorami (po zakończeniu kariery piłkarskiej prowadził jedynie grupy młodzieżowe „The Reds”).

Znane nazwisko trenera przyciągnęło z kolei znanych i doświadczonych piłkarzy, którzy chętnie podjęli z nim współpracę. Najsłynniejszym z nich jest napastnik Jermain Defoe, były kolega Gerrarda z reprezentacji Anglii, w której rozegrał 57 meczów i dla której zdobył 20 goli. 37-letni piłkarz mający w swoim CV występy m.in. w Tottenhamie Hotspur i West Ham United nie jest jednak najlepszym strzelcem zespołu. To miano dzierży Kolumbijczyk Alfredo Morelos – zdobywca 30 goli w poprzednim sezonie (we wszystkich rozgrywkach) i już siedmiu w obecnych eliminacjach Ligi Europy.

W poprzednim sezonie Rangers FC bez problemu zakwalifikował się do fazy grupowej Ligi Europy i zakończył ją na trzecim miejscu. Teraz Gerrard i spółka liczą co najmniej na powtórzenie tego rezultatu. Są na dobrej drodze, pierwsze rundy przeszli jak burza – najpierw wyeliminowali St. Joseph’s FC z Gibraltaru (4:0 na wyjeździe, 6:0 u siebie), potem luksemburski zespół FC Progres Niederkorn (0:0 i 2:0). O wiele trudniejszego rywala mieli w rundzie trzeciej, jednak z duńskim FC Midtjylland też poradzili sobie bez większych problemów, zwyciężając najpierw na wyjeździe 4:2, by w Glasgow przypieczętować awans wynikiem 3:1. Czy na drodze do fazy grupowej zatrzymają ich piłkarze z Łazienkowskiej?

Wicemistrzowie Polski nie są faworytem w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Europy

Jeszcze kilka tygodni temu odpowiedzielibyśmy, że nie ma na to żadnych szans. Zespół prowadzony przez trenera Aleksandara Vukovica w kiepskim stylu rozpoczął sezon. W czterech meczach Ekstraklasy odniósł tylko dwa zwycięstwa, a to ostatnie z Zagłębiem Lubin było pierwszym ligowym triumfem na własnym boisku od kwietnia. W eliminacjach Ligi Europy, pomimo że Legia nie straciła w nich jeszcze nawet gola, też nie zachwycała. Światełkiem w tunelu był dopiero wyjazdowy mecz rewanżowy 3. rundy z greckim Atromitosem, pewnie wygrany 2:0.

Jeśli legioniści podtrzymają dobrą grę w defensywie i dodadzą do tego skuteczność w ataku (co jest ich największym mankamentem), to być może uda im się nawiązać walkę z ekipą Stevena Gerrarda. Ale faworytem pozostają wicemistrzowie Szkocji.

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?