Jastrzębski Węgiel odrabia zaległości w Lidze Mistrzów siatkarzy

Jastrzębski Węgiel w siatkarskiej Lidze Mistrzów

W sobotę o godzinie 17:00 (polskiego czasu) siatkarze Jastrzębskiego Węgla rozpoczną zaległe spotkanie pierwszej kolejki Ligi Mistrzów z Zenitem Kazań. Do Rosji „Pomarańczowi” udali się od razu po przegranym środowym meczu z Treflem Gdańsk w ramach Pucharu Polski.

Jastrzębski Węgiel liderem bez straty seta w Lidze Mistrzów

Pierwsza kolejka obecnej edycji Ligi Mistrzów została rozegrana w dniach 3-5 grudnia. W tym samym czasie (3-8 grudnia) w brazylijskim Betim odbywały się Klubowe Mistrzostwa Świata, których jednym z uczestników był Zenit Kazań. Z tego powodu mecz rosyjskiej drużyny z Jastrzębskim Węglem został przełożony na 18 stycznia. Jastrzębianie Ligę Mistrzów zainaugurowali więc dopiero 11 grudnia i była to bardzo udana inauguracja. Trener Slobodan Kovac, który debiutował wtedy przed jastrzębską publicznością, poprowadził swoich nowych podopiecznych do pewnego zwycięstwa 3:0 z Halkbankiem Ankara, mimo że nie wystawił najsilniejszego składu. Odpoczywali narzekający na drobne urazy: Dawid Konarski i Jurij Gladyr, ale godnie zastąpili ich w drużynie „Pomarańczowych” odpowiednio: Jakub Bucki i Michał Szałacha. To wystarczyło na turecką ekipę, która tylko potwierdziła, że swoje najlepsze lata ma już za sobą.

Trudniejszej przeprawy spodziewano się w Jastrzębiu przed meczem trzeciej kolejki Ligi Mistrzów z VC Greenyard Maaseik. Belgijski zespół odniósł w dwóch pierwszych kolejkach dwa zwycięstwa po 3:2 – z Halkbankiem Ankara na wyjeździe i z Zenitem Kazań u siebie (przegrywając już 0:2). Zwłaszcza ten drugi triumf musiał zrobić wrażenie na siatkarzach i sztabie szkoleniowym Jastrzębskiego Węgla. Dlatego też Slobodan Kovac wystawił tym razem do gry podstawową „szóstkę”, która poważnie potraktowała przeciwnika i… odprawiła go do domu bez wygranego seta, każdą z partii wygrywając bez większych problemów. Najwięcej punktów (14) zdobył Dawid Konarski, skuteczni byli także: Tomasz Fornal (11 punktów) i Christian Fromm (9). Po dwóch kolejkach Ligi Mistrzów siatkarze z Jastrzębia są liderami grupy C z dwoma zwycięstwami na koncie i bez straconego seta. Trzecie zwycięstwo ustawiło by ich w komfortowej sytuacji i otworzyło autostradę do ćwierćfinału, ale o to zwycięstwo nie będzie rzecz jasna łatwo.

Słaby start w PlusLidze i porażka w Pucharze Polski

Sytuacja Jastrzębskiego Węgla w krajowych rozgrywkach nie wygląda już tak różowo. W ośmiu pierwszych meczach PlusLigi „Pomarańczowi” przegrali aż trzy razy, za co posadą zapłacił trener Roberto Santilli, którego tymczasowo (do objęcia tej funkcji przez Slobodana Kovaca) zastąpił Luke Reynolds. Zmiana przyniosła efekty – sześć następnych meczów PlusLigi jastrzębianie już wygrali, w pokonanym polu pozostawiając między innymi drużyny: Skry Bełchatów (3:2 u siebie) i Trefla (3:1 w Gdańsku). W tabeli PlusLigi Jastrzębski Węgiel zajmuje czwarte miejsce, tuż za bełchatowianami, którzy także zanotowali trzy porażki. Tylko po jednym przegranym meczu mają: liderujący siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i Vervy Warszawa. Podopieczni Slobodana Kovaca wyprzedzają z kolei aż o dziesięć punktów Trefl Gdańsk, który przegrał w tym sezonie PlusLigi już sześć meczów.

Tym większą niespodzianką była porażka Jastrzębskiego Węgla z Treflem Gdańsk we własnej hali w środowym spotkaniu Pucharu Polski. Pierwszy set w ogóle tego nie zapowiadał, bowiem gospodarze wygrali go gładko do 18. Ale już końcówka drugiego seta powinna być sygnałem ostrzegawczym dla jastrzębian. Do stanu 22:19 w drugim secie wszystko układało się po ich myśli, pozwolili jednak nie tylko dogonić się siatkarzom z Gdańska, ale nawet musieli bronić setbola przy stanie 23:24. Ostatecznie Jastrzębski Węgiel wygrał tego seta do 24, jednak jak się później okazało był to ostatni wygrany przez „Pomarańczowych” tego dnia set. Kolejne dwa padły łupem podopiecznych trenera Michała Winiarskiego. W trzecim tylko początek był wyrównany, a od stanu 14:11 ekipa Trefla nie dała już się dogonić i wygrała do 20. Na początku czwartego seta w polu zagrywki stanął Ruben Schott i pozostał na nim aż do stanu 7:0, co praktycznie ustawiło wynik tej partii. Jastrzębianie zdołali odrobić tylko cześć strat i ponownie przegrali do 20. Wydawało się, że gospodarze otrząsnęli się w tie-breaku. Prowadzili 8:6, a potem 12:8. Wtedy jednak serią udanych zagrywek zwycięstwo zapewnił gościom Bartosz Filipiak, który w sumie w całym meczu zdobył 23 punkty (w tym 5 asem serwisowym) i został wybrany MVP spotkania, a siatkarze Trefla Gdańsk sensacyjnie awansowali do Final Four Pucharu Polski kosztem Jastrzębskiego Węgla.

Zenit Kazań – rywal z najwyższej półki ma problemy

Jaki ta porażka będzie miała wpływ na podopiecznych Slobodana Kovaca, zobaczymy już w sobotę podczas spotkania z Zenitem Kazań. Jest to rywal z najwyższej półki, 10-krotny mistrz Rosji i sześciokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów. W latach 2015-2018 Zenit wygrywał te elitarne rozgrywki cztery razy z rzędu. W poprzedniej edycji dotarł do finału, w którym musiał jednak uznać wyższość siatkarzy włoskiego Cucine Lube Civitanova. W składzie Zenitu Kazań znajdziemy takie gwiazdy męskiej siatkówki, jak: Maksim Michajłow, Aleksander Butko, Artiom Wolwicz, czy Cwetan Sokołow i Earvin N’Gapeth. Do niedawna trenerem Zenitu był legendarny Wladimir Alekno, którego zastępuje teraz były libero tego zespołu Aleksiej Wierbow.

Ostatnio jednak ekipie z Tatarstanu nie wiedzie się już tak dobrze. Poprzednią edycję ligi rosyjskiej zakończyła na drugim miejscu, przegrywając w finale z Kuzbassem Kermerowo. W obecnym sezonie zajmuje aktualnie dopiero szóste miejsce z dwiema porażkami. W grudniowych Klubowych Mistrzostwach Świata, o których wspomnieliśmy wcześniej, Zenit przegrał w półfinale z brazylijskim Sada Cruzeiro Volei i musiał zadowolić się trzecim miejscem, po pokonaniu arabskiego Al-Rayyan Sports Club. O porażce w obecnej edycji Ligi Mistrzów z belgijskim VC Greenyard Maaseik też już pisaliśmy. Może więc diabeł wcale nie jest taki straszny?

Adam Pisula

🏐 Czy Jastrzębski Węgiel pokona Zenit Kazań w najbliższym meczu siatkarskiej Ligi Mistrzów?

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?