Hit 3. kolejki piłkarskiej Ligi Mistrzów: Inter – BVB

Liga Mistrzów

Środowe spotkanie Interu Mediolan z Borussią Dortmund na Stadio Giuseppe Meazza to największy hit 3. kolejki Ligi Mistrzów. Ale ciekawie może być również na innych stadionach. We wtorek w Turynie Juventus podejmie Lokomotiw Moskwa, a my liczymy na pojedynki Wojciecha Szczęsnego z Grzegorzem Krychowiakiem.

Inter Mediolan walczy o życie w „grupie śmierci” Ligi Mistrzów

Zacznijmy jednak od mediolańskiego starcia, bo to ono przyciąga najwięcej uwagi ekspertów i kibiców. Grupę F Ligi Mistrzów od początku uważano za tak zwaną „grupę śmierci” i jak na razie wydaje się, że może być ona zabójcza dla piłkarzy Interu Mediolan. Rywalizując z takimi zespołami, jak FC Barcelona i Borussia Dortmund, nie można sobie pozwolić na stratę punktów z teoretycznie najsłabszym przeciwnikiem, za jakiego zgodnie uznano Slavię Praga. Tymczasem podopiecznym trenera Antonio Conte już w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów przydarzyła się wpadka w postaci remisu na własnym boisku z czeską drużyną. Remisu dodajmy bardzo szczęśliwego, gdyż „Nerazzurri” wyrównującego gola zdobyli dopiero w doliczonym czasie gry. Taka wpadka może być brzemienna w skutkach, jeśli mediolańczykom nie uda się odrobić strat punktowych w pojedynkach z faworytami grupy. Pierwsza szansa nie została wykorzystana – Inter przegrał przed trzema tygodniami w Barcelonie. W środę stanie przed drugą szansą, bowiem na jego boisku zawita Borussia Dortmund.
Będzie to pierwsze bezpośrednie spotkanie obu drużyn w Lidze Mistrzów.

BVB w Lidze Mistrzów
fot. Sipa / PressFocus

Dortmundczycy również zaczęli rozgrywki od remisu, ale był to remis zupełnie innej wagi, z rywalem z najwyższej półki – FC Barceloną i w przeciwieństwie do piłkarzy z Mediolanu podopieczni trenera Luciena Favre mogą mówić raczej o pechu niż szczęściu. Stworzyli sobie bowiem na Signal Iduna Park więcej dogodnych sytuacji do zdobycia zwycięskiego gola, ale wszystkie zmarnowali, włącznie z rzutem karnym nie wykorzystanym przez Marco Reusa. Niedosyt jednak pozostał, bo remis – zwłaszcza na własnym boisku – to zawsze strata punktów. Ale w drugiej kolejce Ligi Mistrzów piłkarze BVB zdobyli już komplet punktów pokonując w Pradze Slavię i teraz mogą jechać do Mediolanu w komfortowej sytuacji jako lider grupy F. O żadnym komforcie nie mogą już za to mówić gospodarze środowego starcia. W przypadku braku zwycięstwa zostaną postawieni pod ścianą, a perspektywa awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów znacznie się od nich oddali.

Po spotkaniach drugiej kolejki Ligi Mistrzów obydwie drużyny zdążyły rozegrać po dwa mecze w swoich ligach. Inter przegrał w Mediolanie z Juventusem Turyn 1:2, a w ubiegłą niedzielę pokonał na wyjeździe ekipę Sassuolo Calcio 4:3. Skutecznością popisali się w tym spotkaniu dwaj napastnicy „Nerazzurri” – Lukaku i Martinez, którzy zdobyli po dwie bramki, w tym każdy z nich po jednej z rzutu karnego. Mediolańczycy zajmują obecnie drugie miejsce w tabeli Serie A, z jednopunktową stratą do liderującego Juventusu. Borussia przed przerwą na mecze eliminacji EURO 2020 zremisowała z FC Freiburg 2:2, a w minioną sobotę wygrała w Dortmundzie z zajmującą pozycję lidera swoją „imienniczką” z M’gladbach 1:0 i awansowała na czwarte miejsce w tabeli Bundesligi. W tym spotkaniu powrócił do gry kontuzjowany we Fryburgu Łukasz Piszczek. Był to jednak tylko epizodyczny powrót, bowiem Lucien Favre wpuścił go na boisko w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Czy wystawi polskiego obrońcę w środę przeciwko Interowi, pozostaje kwestią otwartą.

Juventus – Lokomotiw Moskwa, czyli Szczęsny kontra Krychowiak?

Dużo większe szanse na zobaczenie w akcji reprezentantów Polski będą we wtorek w Turynie. Wojciech Szczęsny powinien w bramce Juventusu bronić strzałów piłkarzy Lokomotiwu Moskwa, a jednym z tych, którzy będą go najczęściej niepokoić, powinien być Grzegorz Krychowiak. Defensywny pomocnik w obecnym sezonie imponuje skutecznością. W lidze rosyjskiej jest najlepszym strzelcem swojej drużyny, z pięcioma bramkami na koncie. Do tego dorobku dołożył gola strzelonego Bayerowi Leverkusen w wygranym 2:1 wyjazdowym meczu pierwszej kolejki Ligi Mistrzów. W meczu drugiej kolejki Champions League Lokomotiw przegrał jednak w Moskwie z Atletico Madryt 0:2 i teraz, żeby utrzymać się w walce o awans do 1/8 finału, musi poszukać punktów w Turynie. Nie będzie to łatwe, gdyż Juventus po raz ostatni stracił punkty ponad miesiąc temu, remisując w pierwszym spotkaniu Ligi Mistrzów z Atletico Madryt 2:2. Od tego czasu piłkarze „Starej Damy” zdecydowanie się rozkręcili i zanotowali sześć kolejnych zwycięstw z rzędu – pięć w ramach rozgrywek włoskiej Serie A oraz z Bayerem Leverkusen w drugiej kolejce Ligi Mistrzów.

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?