GRAND PRIX CZECH: Jak spiszą się Polacy?

W nadchodzący weekend wielkie żużlowe emocje czekają nas za naszą południową granicą. Czy po wielkim sukcesie w Grand Prix Łotwy, reprezentanci Polski znów dadzą kibicom powody do radości?

Już w sobotę o 19:00 w Pradze, na słynnym torze Marketa, po raz 21. żużlowcy będą się ścigać w ramach Grand Prix Czech. Z powodów zdrowotnych na pewno nie wystąpi Nicki Pedersen – trzykrotny triumfator zawodów w stolicy Czech. Za Duńczyka pojedzie jego rodak, Peter Kildemand.

 

Czy Polacy powtórzą sukces z Daugavpils?

Dokładnie dwa tygodnie temu, w stolicy Łotwy, fani czarnego sportu przeżyli historyczny występ Polaków, którzy obsadzili wszystkie miejsca podium. Kapitalną formę zaprezentował nasz debiutant, Patryk Dudek. Zajął drugie miejsce i awansował na lidera klasyfikacji generalnej. Z dobrej strony pokazali się inni nasi reprezentanci – Piotr Pawlicki oraz Maciej Janowski. Wielu z nas wierzy, że w sobotę w Pradze usłyszymy „Mazurka Dąbrowskiego”. Czy Polacy udowodnią swą dobrą dyspozycję i znów nie dopuszczą rywali do podium?

 

Mocne wsparcie polskich kibiców

Faworytami do zwycięstwa sobotnich zawodów są: ich trzykrotny triumfator Tai Woffinden (kurs na zwycięstwo 5.00) oraz Australijczyk Jason Doyle (kurs 5.50). Nie skreślajmy jednak Bartosza Zmarzlika (kurs 7.00). Na pewno może on liczyć na mocne wsparcie naszych kibiców, gdyż do stolicy Czech, jak co roku, wybiera się ich kilka tysięcy. Głośny doping zapewniony! Liczymy również na dobry występ pozostałych naszych rodaków. Jedno jest pewne – emocji na pewno nie zabraknie!

 

Typ analityka STS: P. Dudek zajmie miejsce 1-4 (kurs 2.50)

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?