Gorący tydzień niemieckiej piłki nożnej

Puchar Niemiec i rozgrywki Bundesligi

W tym tygodniu wiele będzie się działo na niemieckich boiskach piłkarskich. We wtorek i środę poznamy finalistów Pucharu Niemiec. W sobotę możemy już poznać mistrza Niemiec.

Gol i żółta kartka Lewego

To ostatnie rozstrzygnięcie jest możliwe dzięki znakomitej postawie piłkarzy Bayernu Monachium po wznowieniu rozgrywek Bundesligi. Bawarczycy, jako jedyny zespół w stawce, wygrali wszystkie pięć spotkań. O ile jeszcze pokonanie takich rywali, jak Union Berlin, Eintracht Frankfurt, czy Fortuna Duesseldorf było obowiązkiem obrońców tytułu, to już wyjazdowe triumfy nad Borussią w Dortmundzie i Bayerem w Leverkusen udowadniają zdecydowaną hegemonię klubu z Monachium w obecnym sezonie Bundesligi. Na cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek liderujący w tabeli Bayern ma siedem punktów przewagi nad Borussią Dortmund. Oznacza to, że jeśli w najbliższej kolejce piłkarze BVB nie wygrają swojego meczu, a komplet punktów zgarną Bawarczycy, będą mogli już cieszyć się z obrony mistrzowskiego tytułu.

Sobotnie zwycięstwo podopiecznych trenera Hansa Flicka na BayArena w Leverkusen nie było takie oczywiste. Nie było oczywiste przed meczem, jeśli przypomnimy sobie dwie ubiegłoroczne porażki Bayernu z „Aptekarzami”. Nie było też oczywiste po pierwszym kwadransie spotkania, w którym to gospodarze mieli przewagę i objęli prowadzenie. Wystarczyły jednak trzy błyskawiczne kontrataki gości, by jeszcze przed przerwą wyjść na bezpieczne prowadzenie. W drugiej połowie swoją 30. bramką w sezonie dobił ekipę trenera Petera Bosza Robert Lewandowski. Niestety w pierwszej odsłonie meczu nasz snajper zapisał się w sędziowskim protokole w mniej chwalebny sposób – żółtą kartką. A ponieważ była to już piąta żółta kartka w sezonie dla „Lewego”, nie zagra on w następnej kolejce Bundesligi. Ta sama przykrość spotkała zresztą także etatowego „asystenta” przy golach Polaka i nie tylko – Thomasa Muellera.

Z porażki Bayeru Leverkusen nie skorzystała, przegrywając z Freiburgiem, rywalizująca z „Aptekarzami” o czwarte miejsce w tabeli Borussia M’gladbach. Oba zespoły nadal mają więc taką samą liczbę punktów. Nie udało się również odskoczyć temu duetowi na większy dystans zajmującym trzecią pozycję piłkarzom RB Lipsk, którzy niespodziewanie zremisowali na własnym boisku z ostatnim w tabeli zespołem SC Paderborn 07. Wszystkie te wyniki pomogły z kolei umocnić się na pozycji wicelidera Borussii Dortmund, która pokonała u siebie Herthę Berlin. Zapowiadaliśmy, że może to być ciężki mecz dla piłkarzy BVB i w istocie tak właśnie było. Do zwycięstwa musiała im wystarczyć jedna bramka, a niewiele więcej okazji potrafili sobie stworzyć. Z drugiej strony obrona Borussii, z będącym nadal w znakomitej formie Łukaszem Piszczkiem na czele, także na niewiele pozwoliła gościom. Również Krzysztofowi Piątkowi, który na płycie boiska pojawił się tym razem w 63. minucie.

Kto w finale Pucharu Niemiec?

Zanim rozegrana zostanie 31. kolejka Bundesligi, czekają nas mecze półfinałowe Pucharu Niemiec. We wtorek o godzinie 20:45 1. FC Saarbruecken podejmie Bayer Leverkusen, w środę o tej samej porze na Allianz Arena w Monachium Bayern będzie gościł Eintracht Frankfurt. Obecność na tym etapie czwartoligowej drużyny z Saarbruecken jest wielką niespodzianką. Wejście do finału byłoby historycznym wyczynem. Będzie jednak o to trudno nie tylko ze względu na klasę rywala, ale też fakt, że rewelacja tej edycji Pucharu Niemiec nadal nie ma możliwości rozgrywania meczów w swojej klasie rozgrywkowej, co na pewno nie sprzyja wejściu w odpowiedni rytm meczowy. W drugim półfinale także faworyt jest oczywisty. Zwłaszcza, że w Bayernie będzie mógł jeszcze zagrać zarówno Robert Lewandowski, jak i Thomas Mueller (kara za kartki nie dotyczy meczów pucharowych).

Piszczek kontra Kownacki?

W sobotnim meczu 31. kolejki Bundesligi bramkostrzelnego duetu już niestety zabraknie w składzie Bawarczyków. Czy bez Lewandowskiego i Muellera Bayern będzie w stanie pokonać Borussię M’gladbach? Jak wspomnieliśmy wcześniej, „Lewy” zdobył dla mistrzów Niemiec już 30 goli w tym sezonie, wyrównując swój osobisty rekord. Z drugiej strony, cała drużyna zdobyła ich już 90, co jest rekordem na tym etapie rozgrywek. Jak widać, siła ofensywna i skuteczność monachijskiego zespołu nie opiera się tylko na polskim napastniku. Jest to świetnie zorganizowana maszyna do zdobywania bramek, składająca się z wielu dobrze zgranych ze sobą elementów. Kto wie, czy pod tym względem większym osłabieniem nie będzie brak Thomasa Muellera, który jest prawdziwym królem asyst, zanotował ich już w tym sezonie Bundesligi rekordową ilość – 20 (oraz 7 goli).

Piłkarze Bayernu, przystępując o 18:30 do spotkania z Borussią M’gladbach, będą już znali wynik meczu Borussii Dortmund z Fortuną w Duesseldorfie. Jeśli BVB nie wygra tego starcia, zwycięstwo kolegów Lewandowskiego będzie równoznaczne z zapewnieniem sobie mistrzowskiej korony na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu Bundesligi. Pytanie, czy dortmundczycy mogą nie wygrać w Duesseldorfie? Na pewno są faworytami, a w spotkaniu tym możemy zobaczyć na boisku dwóch Polaków. Obecność Łukasza Piszczka w barwach Borussii jest oczywista, natomiast do zdrowia i gry wrócił już Dawid Kownacki, który w ostatnim meczu drużyny z Duesseldorfu wszedł na plac gry w 83. minucie.

Zespół Kownackiego na pewno będzie zmotywowany, bo walczy o utrzymanie w Bundeslidze. Obecnie zajmuje „barażową” 16. pozycję z trzema punktami przewagi nad Werderem Brema. W najbliższej kolejce bremeńczycy zagrają z kolei z ostatnim w tabeli Paderbornem (mają nad nim 5 punktów przewagi). Jak widać, ten weekend może sporo wyjaśnić zarówno na górze, jak i na dole tabeli Bundesligi.

Adam Pisula

Sprawdź zakłady na Puchar Niemiec! 🏆

W STS znajdziesz także kursy na mecze Bundesligi! ⚽

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?