El Clasico w La Liga, czyli równe szanse Barcelony i Realu!

El Clasico w La Liga

Tyle samo punktów, podobna forma i niemalże równy bilans El Clasico w historii. W środę o godz. 20 FC Barcelona i Real Madryt powalczą o zwycięstwo i pozycję lidera La Liga. Ten mecz z wielu względów będzie szczególny.

Oba kluby przed hitem mają na swoim koncie po 35 punktów. Barca w tym sezonie strzela więcej goli, ale Real mniej traci bramek. Oba kluby zremisowały swoje spotkania ligowe w miniony weekend. Szanse na zwycięstwo są więc niezwykle wyrównane, choć delikatnym faworytem będzie Barcelona, która gra u siebie na Camp Nou.

Piłka nożna a polityka

Pierwotnie pierwsze w tym sezonie starcie Barcelony z Realem miało się odbyć 26 października, ale ze względu na napiętą sytuację w Katalonii przełożono je na 18 grudnia. Dwa miesiące temu na ulice Barcelony wyszły tłumy, które protestowały w sprawie wyroków skazujących dla liderów politycznych stojących za głosowaniem w sprawie niepodległości Katalonii. Doszło do licznych starć z policją. W środę nie można wykluczyć kolejnych manifestacji. Separatyści zapowiedzieli swoją demonstrację na cztery godziny przed początkiem meczu na Camp Nou. Prezydent FC Barcelony – Joan Laporta – na Twitterze bronił ruchu „Demokratyczne Tsunami”, które stoi m.in. za paraliżem lotniska El Prat, ale zapewnił też, że mecz odbędzie się w pokojowej atmosferze.

Barca i Real razem przed meczem

Aby nieco uspokoić atmosferę oba kluby zdecydowały się… zamieszkać przed spotkaniem w tym samym hotelu. Obiekt „Sofia” jest położony najbliżej stadionu i w razie jakichkolwiek protestów i blokad, łatwiej będzie im dotrzeć na stadion. Jako pierwsi zabukowali miejsce w hotelu piłkarze Realu, a w poniedziałek podobnie uczynili zawodnicy Barcelony. Obie drużyny oraz sędziowie El Clasico przybędą na stadion Camp Nou już o godzinie 18, czyli na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem. Ma to być zabezpieczenie przed ewentualnymi nieprzewidzianymi opóźnieniami. Co ciekawe pierwsze kopnięcie piłki w El Clasico wykona nie piłkarz, a… Marc Marquez, ośmiokrotny mistrz świata motocyklowego cyklu MotoGP.

Valverde vs Zidane, czyli trenerskie szachy przed El Clasico

Trenerzy obu zespołów mają o czym myśleć przed pierwszym gwizdkiem. Barcelona ma za sobą zwycięstwo z Atletico Madryt, a Real całkiem niedawno poradził sobie z Espanyolem. W ostatniej kolejce jednak oba zespoły nie potrafiły wygrać swoich spotkań, a Real uratował remis na wyjeździe z Valencią strzelając gola w ostatniej akcji meczu. W środę trener Barcelony Ernesto Valverde najpewniej nie będzie mógł skorzystać z usług Brazylijczyka Arthura. Z kolei Zinedine Zidane oszczędzał jego rodaka Casemiro. – Nie myślałem o Barcelonie. Casi rozegrał praktycznie wszystkie mecze, więc też musiał trochę odpocząć. Zagrali inni – tłumaczył Zidane, ale hiszpańscy dziennikarze i tak wiedzą swoje. Z kolei katalońskie media przewidują, że Barcelona w El Clasico zagra w środę w linii pomocy z De Jongiem, Busquetsem i Rakiticiem, natomiast na prawej obronie zobaczymy Sergi Roberto.

Barcelona w pogoni za liczbami

Kibice FC Barcelony
fot. Tomas Rubia / Cordon Press / PressFocus

Gospodarze El Clasico w środowy wieczór mogą poprawić swoje statystyki i śrubować kolejne rekordy. Barcelonie brakuje jednego gola do osiągnięcia bariery 400 bramek w historii El Clasico. Z kolei Leo Messi rozegra swoje 42. El Clasico z czego 19 wygrał, a 10 zremisował. Gwiazda reprezentacji Argentyny w meczach z Realem strzeliła już 26 goli i jak można się domyślać pod tym względem jest najlepszych strzelcem w historii meczów Barcy z Realem. Messi nie przegrał El Clasico od 16 sierpnia 2017 roku, gdy Real Madryt pokonał Barcelonę w Superpucharze Hiszpanii 2:0.

Wytykają błędy sędziemu przed El Clasico

Jak zwykle przed i w trakcie trwania El Clasico media i piłkarscy eksperci będą analizować każdy detal związany z hitowym i najważniejszym meczem w La Liga. Pod szczególną obserwacją będzie sędzia El Clasico, bo w przeszłości arbitrzy dostarczali wiele kontrowersji i echa ich błędów były długo i głośno komentowane. Środowe El Clasico poprowadzi sędzia Alejandro Hernandez Hernandez. 37-letni arbiter prowadził już 140 ligowych meczów. Jak przypominają katalońskie media, w przeszłości nie ustrzegł się błędów. W styczniu 2017 roku nie uznał Barcelonie gola w meczu z Betisem, choć piłka przekroczyła linię bramkową. Hernandez Hernandez już trzykrotnie sędziował w El Clasico. W sezonie 2017/18 wyrzucił z boiska Sergiego Roberto, ale nie pokazał czerwonej kartki Garethowi Bale’owi za kopnięcie Samuela Umtitiego. W tym samym meczu należał się także rzut karny dla Realu, a przy golu Messiego faulował Luis Suarez. Rok wcześniej ten sam arbiter powinien pokazać czerwoną kartkę obrońcy Realu Marcelo, który łokciem uderzył w głowę Messiego. To oczywiście nie wszystkie wpadki arbitra, które wypominają mu katalońskie i madryckie media. Sędzia będzie więc pod presją w środowym El Clasico. Kibice obu drużyn mają jednak nadzieję, że to nie on będzie głównym bohaterem meczu, a piłkarze Barcelony i Realu stworzą niesamowite widowisko, na jakie czeka cały piłkarski świat.

FC Barcelona vs Real Madryt (bilans)

  • 242 mecze
  • 96 zwycięstw Barcelony
  • 51 remisów
  • 95 zwycięstw Realu
  • Bramki 399:403
Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?