Cel: pokonać Estonię!

Polscy siatkarze wyciągnęli wnioski z przegranej inauguracji ME z Serbią. Biało-czerwoni pokonali w Gdańsku Finlandię 3:0 i aby znaleźć się w barażu o ćwierćfinał turnieju potrzebują dwóch wygranych setów w pojedynku z Estonią.

Polacy zdawali sobie sprawę z wagi, jaka towarzyszyła ich drugiemu występowi na tym turnieju. Tylko zwycięstwo z Finlandią przedłużało szansę na grę w barażu o ćwierćfinał. Wiedzieli o tym także Skandynawowie, którzy nie zamierzali łatwo oddawać punktów. Widoczne było to zwłaszcza do drugiej przerwy technicznej, kiedy zespół Tuomasa Samelvuo wypracował sobie czteropunktową przewagę. Krótki odpoczynek podziałał mobilizująco na naszych siatkarzy. Sprawy w swoje ręce wziął po niej Bartosz Kurek. Dwa asy serwisowe pozwoliły naszym siatkarzom doprowadzić do remisu w secie. Doskonałą zmianę dał Łukasz Kaczmarek, który „pociągnął” grę w ataku. On też zakończył pierwszego seta atakiem z lewego skrzydła.

Biało-czerwoni „poczuli krew” i poszli za ciosem w drugim secie od początku go kontrolując. Kluczem do sukcesu w tej partii była zagrywka sprawiająca kłopoty rywalom. W secie ostatnim Polacy niesieni dopingiem kibiców nie dali sobie odebrać zwycięstwa i mogą skupić się na meczu z Estonią.

Estończycy bardzo dobrze prezentowali się na tle doświadczonego rywala. Byli bardzo blisko sprawienia niespodzianki, prowadząc z Serbią po trzech setach 2:1. Zespół Nikoli Grbicia przetrwał trudny moment i doprowadził do tie-breaka. W nim klasą dla siebie był Drażen Luburić, prowadząc drużynę do zwycięstwa. Jak trudnym rywalem Estończycy okażą się dla polskiej reprezentacji?

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?