Bayern Monachium mistrzem Niemiec!

Bayern Monachium

Po wynikach rozegranej we wtorek i środę 32. kolejki Bundesligi stało się jasne, że Bayern Monachium po raz 30. w ogóle i po raz ósmy z rzędu zdobył tytuł mistrzowski. Przed nami przedostatnia ligowa sobota tego sezonu w Niemczech, podczas której możemy poznać wicemistrza i komplet spadkowiczów.

Lewandowski przypieczętował tytuł

Już przed rozpoczęciem 32. kolejki Bundesligi było wiadomo, że Bawarczykom do zapewnienia sobie mistrzowskiej korony wystarczy zwycięstwo z Werderem w Bremie, bez oglądania się na wynik Borussii Dortmund w konfrontacji z 1. FSV Mainz 05. Ekipa z Monachium swój mecz grała wcześniej, bo we wtorek i po prostu zrobiła swoje, czyli wygrała, tak jak w sześciu poprzednich spotkaniach po wznowieniu rozgrywek. Patrząc na całą rundę wiosenną, w piętnastu rozegranych kolejkach piłkarze Bayernu zanotowali czternaście zwycięstw i tylko jeden remis – 0:0 z RB Lipsk na własnym boisku. Taka seria nie mogła zaowocować niczym innym, jak właśnie zdobyciem mistrzostwa Niemiec. A przypomnijmy, że po zakończeniu rundy jesiennej nie było to wcale takie oczywiste, bo zespół z Allianz Arena zajmował trzecie miejsce w tabeli z czterema punktami straty do „Czerwonych Byków” z Lipska. Trudno było wtedy przewidywać, że mistrzowie Niemiec zdołają zapewnić sobie obronę tytułu jeszcze przed zakończeniem sezonu.

Olbrzymi wkład w ten sukces ma Robert Lewandowski, bez którego Bawarczykom byłoby z pewnością o wiele trudniej śrubować kolejne rekordy w statystykach zdobytych bramek, punktów, serii zwycięstw, czy zdobytych tytułów. Symboliczny pod tym względem był choćby ten ostatni mecz z Werderem Brema, którym Bayern postawił pieczęć na mistrzowskim tytule sezonu 2019/2020. Postawił tę pieczęć nie inaczej, tylko właśnie dzięki golowi polskiego napastnika, który jako jedyny trafił w tym spotkaniu do bramki bremeńczyków. Tym samym „Lewy” przy okazji zaczął też śrubować swój osobisty rekord zdobytych goli w jednym sezonie Bundesligi. Dotychczas było to 30 trafień, teraz jest już 31. Do końca sezonu pozostały dwa mecze, więc koledzy – nie mając już drużynowych celów – mogą teraz jeszcze bardziej pomóc naszemu snajperowi w poprawieniu tego osiągnięcia.

Dortmund i Lipsk tracą punkty…

Przystępujący do gry w środę piłkarze Borussii Dortmund mieli już świadomość, że klamka ostatecznie zapadła i marzenia o odebraniu mistrzowskiej korony Bayernowi Monachium muszą odłożyć na kolejny rok. Nie wiadomo, czy to ich tak zdeprymowało, ale zagrali jeden z najgorszych meczów w sezonie i przegrali 0:2 na Signal Iduna Park z 1. FSV Mainz 05. Niestety był to też słaby dzień Łukasza Piszczka. Polski obrońca już w 19. minucie otrzymał żółtą kartkę, w 49. minucie sprokurował karnego, po którym goście zdobyli drugą bramkę i pięć minut później trener Lucien Favre zdjął go z boiska.

Potknięcie ekipy BVB nie do końca zostało wykorzystane przez zajmujące trzecią pozycję w tabeli RB Lipsk. „Czerwone Byki” po bramce Timo Wernera w 63. minucie prowadziły już z Fortuną Duesseldorf 2:0, ale dały sobie odebrać zwycięstwo tracąc dwa gole w ciągu pięciu ostatnich minut spotkania. Ta strata dwóch punktów może się odbijać piłkarzom z Lipska jeszcze długo czkawką, bowiem może zdecydować o tym, że nie zdobędą tytułu wicemistrza Niemiec po tym sezonie. Gdyby pokonali Fortunę, mieliby już tylko jeden punkt straty do Borussii, a tak dzielą ich od dortmundczyków trzy punkty.

…i powalczą o wicemistrzostwo

Zarówno Borussia Dortmund, jak i RB Lipsk wbrew pozorom nie miały jednak w ostatniej kolejce łatwego zadania, gdyż ich rywalami w tym „korespondencyjnym” pojedynku były drużyny walczące o utrzymanie w Bundeslidze. Za to już w najbliższej kolejce oba zespoły będą mogły spotkać się w bezpośrednim pojedynku i rozstrzygnąć pomiędzy sobą kwestię wicemistrzostwa Niemiec. Wszystkie spotkania 33. kolejki rozegrane zostaną w sobotę o godzinie 15:30, a mecz w Lipsku pomiędzy RB a BVB z pewnością zapowiada się jako jeden z najciekawszych w zestawie. W rundzie jesiennej w Dortmundzie padł remis 3:3, choć gospodarze prowadzili 2:0, a potem 3:2. Teraz remis wystarczy Borussii do utrzymania bezpiecznej przewagi trzech punktów. Ale w przypadku zwycięstwa RB Lipsk, to „Czerwone Byki” wskoczą na drugą pozycję w tabeli przed ostatnią kolejką Bundesligi. Z drugiej strony, zwycięstwo gości sprawi, że już w sobotnie popołudnie będą mogli się cieszyć z drugiego miejsca na podium.

Ciekawie na dole tabeli

Zupełnie inne problemy mają piłkarze drużyn zaangażowanych w walkę o utrzymanie w Bundeslidze. Póki co tylko ostatnie w tabeli SC Paderborn 07 jest już pogodzone z rolą spadkowicza. Drugim na ten moment jest Werder Brema, ale traci do Duesseldorfu tylko jeden punkt, a do Mainz punktów sześć (15. pozycja). Znajdujący się na 14. pozycji Augsburg ma punkt przewagi. Tak się składa, że w przedostatniej kolejce wiele może się na dole tabeli Bundesligi wyjaśnić, bowiem zagrają pomiędzy sobą aż cztery z wymienionych powyżej drużyn. Fortuna podejmie Augsburg, a Mainz Werder Brema. Emocje gwarantowane.

Adam Pisula

Kursy na mecze Bundesligi sprawdzisz w STS! ⚽

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?